Co się zmieni w marketingu w nowym roku?

0
3078

Jak mawiał jeden z filozofów – tylko zmiany są niezmienne. Świat się zmienia i wszystko to, co nas otacza też się zmienia. Tak samo jak percepcja klientów i ich zachowania, które również nie są stałe. W tym roku jednak zajdą znacznie większe zmiany niż mogłoby się to wydawać.

Zmieni się całkowicie sposób komunikacji z klientami. Do tych zmian musimy dostosować nasze działania marketingowe.

 

Czy klienci oślepli?

To już pewne. Typowa reklama przestaje działać. Być może pamiętasz czasy kiedy jedna reklama w gazecie powodowała lawinę nowych klientów. Wystarczyło zamieścić reklamę raz na miesiąc, aby spać spokojnie nie martwiąc się o przychody. Niestety z roku na rok siła tych działań słabła, aż do czasu kiedy zaczęliśmy zastanawiać się czy to w ogóle ma jeszcze jakiś sens.

W tym roku będzie jeszcze gorzej. Jeszcze do niedawna klient twierdził, że reklama na niego nie działa, jednak i tak ją zauważał. Odpowiednio częste powtarzanie reklam dawało jakiś rezultat. Dzisiaj reklama jest już nawet nie zauważana. Teraz klient automatycznie pomija reklamy. Reklam jest po prostu za dużo. To jest niemożliwe, aby człowiek zwracał uwagę na te wszystkie komunikaty reklamowe, które zalewają nas każdego dnia. Ludzie mają dosyć wszelkich treści reklamowych, które po prostu przeszkadzają im w codziennym życiu.

Klienci nauczyli się ignorować reklamy. Nastąpiła swoista ewolucja. Klient wyposażony w smartfona jest jak automat, który na sygnał – reklama – automatycznie przełącza swoją uwagę. To się tyczy nie tylko telewizji czy prasy, ale również radia, reklamy na ulicach i ulotkach na nich rozdawanych. Reklama umarła, a wszelkie pieniądze na nią wydawane będą z góry przeznaczone na straty.

 

Koniec z darmowym bufetem

Przez pewien czas mieliśmy na to sposób. Okazało się, że można łatwo i praktycznie za darmo reklamować swoje usługi i zdobywać nowych klientów. Odkryliśmy Facebooka, który był jak darmowy bufet na popularnej imprezie. Były darmowe drinki i dobra muzyka i mnóstwo ludzi z okolicy, z którymi mogliśmy się zaprzyjaźnić i przekonać do naszej oferty.

W zeszłym roku marketing na Facebooku święcił triumfy popularności. Znam ludzi którzy rezygnowali z zakładania własnych stron internetowych i powierzali wszystko portalowi z Kalifornii. Prowadzenie strony na Facebooku jest łatwe i przyjemne. Nie zawsze jednak można było zauważyć jakikolwiek związek tych działań z przychodami, ale stały przyrost fanów, każdy komentarz i polubienia dawały jasny sygnał, że robimy coś dobrego.

W tym roku to się skończy. Jeszcze w grudniu Facebook wprowadził w życie swój tajny projekt pod kryptonimem Edge Rank. Co to oznacza? Facebook zauważył, że również na jego portalu nastąpił masowy zalew treści reklamowych i postanowił znacznie ograniczyć ten proceder. Specjalny algorytm będzie decydował komu pokazać Twój post, a komu nie. W rzeczywistości nawet 90% Twoich fanów nie zobaczy tego o czym piszesz, jeśli po prostu nie zaczniesz płacić.

 

Czy jest na to jakaś rada?

Zdecydowanie nie można już polegać na tradycyjnej płatnej reklamie i darmowych działaniach na Facebooku. To jest mało skuteczne i zbyt ryzykowne. Co z tego, że budujesz mozolnie grupę swoich fanów jak jedna decyzja Facebooka przekreśla sens tych działań? Co z tego, że wykupujesz całą stronę w lokalnej gazecie jak nikt nie chce tego czytać?

Jedynym polecanym rozwiązaniem jest zupełna zmiana strategii marketingu i rezygnacja z kosztowych i mało skutecznych sposobów, które do tej pory były stosowane na rzecz bardziej inteligentnych rozwiązań.

Wyobraź sobie sytuację, w której masz do dyspozycji darmowe lub bardzo tanie sposoby reklamowania oraz grupę osób, które czekają na Twoje reklamy i chcą je oglądać. To idealna sytuacja i jak najbardziej możliwa. Klient to też człowiek i mimo, że nie chce oglądać reklam to w dalszym ciągu potrzebuje usług i produktów. Przecież w końcu i tak musi coś wybrać i kupić.

Należy pamiętać tylko o drobnej zmianie jaka została wywołana przez gwałtowny zalew reklam. Teraz to klient decyduje kiedy i jakich reklam wysłucha. Kluczem do sukcesu jest więc uzyskanie przyzwolenia klienta na stały kontakt i sprawienie, że nasze komunikaty będą oczekiwane i jak najbardziej osobiste. Jeśli tego nie zrobisz to nawet najdroższe reklamy w prasie czy radio nic nie pomogą.

Jeśli wykorzystasz marketing za przyzwoleniem i zbudujesz rynek wewnętrzny to cały czas będziesz mieć liczną grupę klientów, którzy interesują się ofertą, są w stałym kontakcie z firmą i w dodatku sami rozpowszechniają informacje o firmie wśród swoich znajomych.

 

Jak to zrobić?

W kolejnych artykułach postaram się przybliżyć te zagadnienia. Twój komentarz pod spodem pozwoli mi dokładniej określić zakres informacji, tak więc gorąco zachęcam do pisania pod spodem swoich spostrzeżeń i pytań.

W najbliższym czasie oddamy do użytku także nową wersję systemu Boneter, który integruje i automatyzuje wszystkie niezbędne procesy: uzyskuje przyzwolenia, buduje bazę stałych klientów, zbiera kontakty do klientów potencjalnych i pozwala na darmową komunikację i oczekiwaną reklamę, co do której klient jest bardzo pozytywnie nastawiony.

 

 

Jak zdobywać klientów lekko i przyjemnie?

Przeanalizowałem wszystkie zwycięskie kampanie marketingowe, które prowadziłem i wyłuskałem z nich 7 strategii, które pozwolą Ci zdobyć nowych klientów i zdominować lokalny rynek: Pobierz bezpłatny poradnik


Dodaj komentarz