Strategia marketingowa dla lokalnej firmy – etap pierwszy

0
606

Od początku miesiąca prowadzę marketing w wybranych firmach usługowych w ramach usługi „Opieka marketingowa”. Do tej pory właściciele tych firm prowadzili działania marketingowe głównie we własnym zakresie lub od czasu do czasu angażując specjalistów do wybranych zadań. Takie działanie ma sporo wad. Przede wszystkim brak ciągłości działań i brak spójnej strategii sprawia, że trudno uzyskać zadowalający efekt.

Dzisiaj trudno szczególnie w małej firmie zrobić jedną kampanię, która zapewni rozgłos i kolejkę klientów na długi czas. Obecny marketing to przede wszystkim żmudna optymalizacja poszczególnych kroków na drodze klienta do firmy. Walka o pojedyncze procenty na każdym etapie może w końcowym etapie dać sporą różnicę w postaci nowych klientów, których tak bardzo teraz brakuje. Na to jednak potrzeba czasu, systematycznej pracy i wdrożenia mnóstwa elementów, bez których system nie zadziała. W tym raporcie opiszę dokładnie jakie kroki podejmuję i jakie to daje efekty, tak abyś mogła zrobić to samo w swojej firmie.

Klienci nigdy nie kupują za pierwszym razem!

Dotychczasowe działania reklamowe przynosiły mierne efekty, bo nastawione były tylko na jeden kontakt. Przedsiębiorcy puszczali reklamę i czekali, aż klient pojawi się w firmie, albo zadzwoni i zapyta o usługę. Niestety telefon milczał…

Tak jak nikt o zdrowych zmysłach nie idzie do łóżka na pierwszej randce tak samo większość klientów nie kupuje przy pierwszym kontakcie z reklamą. Klient potrzebuje czasu. Nie kupuje klikając w internecie. Musi znaleźć dogodny czas dla siebie, żeby zjawił się w firmie nawet jeśli jest bardzo przekonany do oferty.

Co to oznacza?

Jeśli chcesz zwiększyć ilość klientów musisz mieć szasnę na drugą randkę. Po pierwszym kontakcie klienta z reklamą czy pierwszej wizycie na stronie internetowej musi paść propozycja drugiego spotkania. Inicjatywa powinna być po Twoje stronie. Klienci mają wybór, Ty już raczej nie….

Dlatego pierwszym i najważniejszym zadaniem jest zaplanowanie ścieżki konwersji zawierającej pośrednie etapy kontaktu z klientem. Między pokazaniem reklamy, a zakupem trzeba wstawić dodatkowe kroki takie jak: ponowne pokazanie reklamy, wysłanie maila z ofertą, rozmowa telefoniczna, wysłanie sms’a, wysłanie kolejnego maila, angażowanie na Facebooku itp. Według badań klient potrzebuje siedmiu kontaktów z ofertą i marką, aby zaczął myśleć o zakupie.

Oto co zrobiłem, aby to uzyskać:

Umieściłem na stronie internetowej piksel retargetingowy Facebooka, następnie otworzyłem grupy odbiorców osób, które odwiedziły stronę. Facebook automatycznie zapisuje do grupy wszystkie osoby, które odwiedzają stronę. Dzięki temu można potem kierować reklamy tylko do osób, które były na stronie. Klienci po raz kolejny spotykają się z marką i coraz bardziej myślą o zakupie.

Utworzyłem bazę mailingowa potencjalnych klientów i zaprogramowałem trzy automatyczne wiadomości wysyłane w określonych odstępach czasu. W zamian za przynętę w postaci poradnika lub bonu zniżkowego proszę klientów o zapis do bazy mailingowej. Nawet jeśli ktoś nie skorzysta od razu z oferty to systematyczne mailingi będą stale przypominać o ofercie i kiedy klient będzie gotowy na zakup zgłosi się prosto do nas.

Wdrożyłem system, który oprócz maila prosi o telefon, a następnie wysyła klientowi sms’a i przekazuje jego dane kontaktowe do pracownika firmy, który dzwoni i prowadzi z nim krótką rozmowę. Kontakt z klientem w ciągu 5 minut od kliknięcia w reklamę kilkukrotnie zwiększa szanse na sprzedaż, a 70% klientów kupuje w firmie, która pierwsza się z nimi skontaktuje. Nawet jeśli klient nie kupi od razu to i tak dzięki rozmowie jest już jedną nogą w firmie. Podczas gdy konkurencja zostaje na etapie kontaktu internetowego, my już jesteśmy po pierwszej rozmowie z klientem.

Optymalizacja

Przed uruchomieniem reklam muszę zoptymalizować poszczególne kroki. Ważnym elementem tego systemu jest specjalna strona podziękowania po zapisie do bazy i przekazaniu danych kontaktowych. To przede wszystkim sposób na weryfikację efektów działań reklamowych. Na stronie podziękowania oprócz komunikatu z samym podziękowaniem znajduje się zachęta do polubienia strony na Facebooku. Z moich obserwacji jasno wynika, że jest to idealne miejsce na taką zachętę. Klient zgodził się na zapis do bazy i bardzo chętnie wykonuje kolejną prośbę. To będzie kolejny etap kontaktu klienta z firmą.

Na tej stronie zainstalowany jest też piksel Facebooka, który pozwoli na wyświetlenie specjalnej reklamy klientom, którzy już przeszli ten pierwszy krok i odseparowanie ich od grupy, którzy widzą reklamy ogólne. Dodatkowo w Google Analytics utworzyłem specjalny cel wpisując adres z tej strony, dzięki czemu będę mógł sprawdzić z jakich źródeł przychodzą osoby najbardziej zainteresowane ofertą.

Pierwsze efekty

Te elementy już w pierwszym tygodniu jeszcze bez żadnej reklamy dały efekt w postaci kilku nowych klientów. Klienci zawsze rozważają kilka konkurencyjnych ofert, wchodzą na strony, czytają oferty i zastanawiają się nad decyzją. Przejęcie inicjatywy i szybki kontakt może tę decyzję przyspieszyć i przeważyć szalę na naszą korzyść.

Teraz mając już pod kontrolą poszczególne etapy na drodze klienta do zakupu mogę przejść do kolejnych etapów zdobywania klientów, które będę na bierząco opisywał. Jeśli interesuje Cię stworzenie takiej strategii kliknij tutaj: Stała Opieka Marketingowa

Jak zdobywać klientów lekko i przyjemnie?

Przeanalizowałem wszystkie zwycięskie kampanie marketingowe, które prowadziłem i wyłuskałem z nich 7 strategii, które pozwolą Ci zdobyć nowych klientów i zdominować lokalny rynek: Pobierz bezpłatny poradnik


Dodaj komentarz