Jakiś czas temu świat obiegła wiadomość demaskująca słabą skuteczność reklamy na Facebooku. Na portalu pojawił się fanpage „Virtual Cat”. To bezwartościowa strona, na której publikowane są najgorsze bzdury jakie można sobie wyobrazić. Tylko idiota mógłby się tym zainteresować i polubić. To nie jest moja opinia, tak dokładnie brzmi opis tej strony – „Tylko idiota może to polubić!” Nie stanowiło to jednak problemu, aby strona zdobyła tysiące fanów. W jaki sposób? Wystarczyło zapłacić Facebookowi za reklamę.

jak wypromować fanpage

Derek Muller stworzył tę stronę, aby przeprowadzić eksperyment demaskujący słabą skuteczność płatnej reklamy na Facebooku. Jego śledztwo dowodzi, że większość fanów za których zapłacił pochodzi ze spamerskich farm klikaczy, którzy w biednych krajach za jednego dolara klikają w tysiące stron każdego dnia. Taki fan nie angażuje się na stronie, nie czyta postów, nie wchodzi na stronę i nigdy nic nie kupi. Mało tego, tacy fani powodują, że posty nie pokazują się nawet tym zainteresowanym bo ich zerowe zaangażowanie obniża wartość postów w algorytmie Facebooka. Facebook zarabia dwa razy. Pierwszy raz gdy dostarcza fanów i drugi gdy chcesz dostarczyć im treści.

Jak to możliwe, że płacąc za oficjalną reklamę od Facebooka otrzymujemy w zamian fałszywych fanów tak jakbyśmy ich kupowali na podejrzanej aukcji Allegro? To nie wina Facebooka, tylko spamerów, którzy dla zmyłki, aby uniknąć wykrycia klikają nie tylko w strony, które im za to płacą, ale także w te promowane przez sam portal.

Jak wypromować fanpage?

Czy w takim razie reklama na Facebooku ma jeszcze jakiś sens? W jaki sposób przyspieszyć zdobywanie fanów i nie marnować na to pieniędzy? Poniżej przedstawiam dwa proste sposoby jak wypromować fanpage, które gwarantują znacznie lepsze rezultaty niż polecane przez Facebooka płatne zdobywanie fanów:

Nie zachęcaj

Nigdy nikogo nie zachęcaj do polubienia strony, a dokładniej mówiąc trzymaj się z daleka od proponowanych przez Facebooka reklam nakierowanych na polubienie strony. To właśnie takie reklamy są w polu zainteresowania spamerów. Zamiast tego korzystaj z kampanii tematycznych nakierowanych na inne cele reklamowe (np. przejście do strony, pobranie kuponu) z dokładnie określoną grupą docelową. Już od dawna w takich reklamach pojawia się przycisk „Polub stronę” i nowi fani pojawiają się jako efekt uboczny działań reklamowych. Więcej o takich płatnych działaniach dowiesz się z kursu: Zdobywanie Klientów na Facebooku.

Wykorzystaj własne źródła

Najlepszy fan to ten, który faktycznie interesuje się ofertą. Hinduski student, który za dolara na zlecenie spamerskiej mafii klika w tysiąc stron w ciągu dnia z pewnością nim nigdy nie będzie, ale może być nim osoba, która właśnie przegląda twoją stronę internetową. Jedno z najlepszych miejsc na zdobywanie zaangażowanych fanów to własna strona www.

Przyciski „lubię to” często widać na różnych stronach, ale żeby odniosły najlepszy efekt trzeba pamiętać o kilku rzeczach. Przede wszystkim należy pozbyć się wszelkich wymyślnych rozwiązań podsuwających takie przyciski na przewijanych paskach, popupach czy sliderach. Najlepszym rozwiązaniem jest kontekstowe użycie przycisku w treści strony i to w wielu różnych miejscach. Drugim ważnym czynnikiem jest odpowiednia zachęta. Nie wystarczy zamieścić przycisk – trzeba użytkownika zachęcić podając konkretny powód: „Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub naszą stronę”. Ostatnia rzecz to adres odesłania. Zwykle taka funkcja udostępnia daną podstronę, ale to nie zwiększa ilości fanów. Lepszym rozwiązaniem będzie użycie we wtyczce adresu fanpage tak, aby kliknięcie powodowało polubienie firmowego fanpaga, a nie udostępnienie strony www.

90% skuteczności

Na twojej stronie jest jedno miejsce, które charakteryzuje bardzo wysoka skuteczność jeśli chodzi o pozyskiwanie nowych fanów. Jeśli umieścisz tam przycisk „Polub stronę” z odpowiednią zachętą to nawet 90% osób, które tam wejdzie polubi fanpage. Nie znam drugiego takiego miejsca, jednak tę informację pozostawiam dla czytelników poradnika „Rozkręć Facebooka!”. Dołączysz do nich?

W poradniku znajdziesz:

  • genialny w swojej prostocie sposób na zwiększenie ilości fanów zupełnie za darmo i bez wysiłku
  • proste sposoby na zwiększenie zasięgu bez płacenia za reklamę
  • praktyczne wskazówki na angażujące i ciekawe treści
  • typy postów, które są najchętniej klikane i udostępniane
  • prosty sposób na zwiększenie ilości komentarzy 
  • jasną instrukcję na wirusowe wypromowanie swojej strony na Facebooku
  • poznasz jak działa algorytm Facebooka
  • dowiesz się skąd i jakie zdjęcia dobierać do postów i jak pisać, aby ludzie nie tylko czytali, ale także klikali
  • na koniec zdradzę prosty sposób na znajdywanie klientów gotowych na zakup Twoich usług.

Krótko i na temat, jasnym i zrozumiałym językiem. Już za 15 minut możesz zacząć stosować te pomysły na swojej stronie i od razu zobaczysz efekty!

Ale to nie wszystko…

Razem z poradnikiem otrzymasz 3 dodatkowe bonusy:

Lista kontrolna i zeszyt ćwiczeń
Prosty plan działania, który poprowadzi Cię za rękę od początku do końca w całym procesie rozkręcania swojego fanpaga. Wykonaj punkt po punkcie, a gwarantuję, że potroisz liczbę fanów i zwiększysz ich zaangażowanie.

17 legalnych źródeł darmowych zdjęć do postów i reklam
Na Facebooku największe znaczenie mają zdjęcia. Zwracające uwagę i wysokiej jakości zdjęcie to podstawa. Od teraz będziesz wybierać w tysiącach takich fotografii zupełnie za darmo i co najważniejsze będziesz mógł je legalnie wykorzystywać w promocji swojego biznesu.

Zestaw 9 prostych w użyciu programów graficznych
Dzięki nim szybko i bez żadnych umiejętności graficznych stworzysz profesjonalnie wyglądające i atrakcyjne dla użytkownika memy i infografiki.

Standardowa cena tego poradnika wynosi 149 zł.
Jednak tylko teraz możesz go nabyć za 49 zł.

Kliknij przycisk poniżej i zamów swoją kopię, aby już za 5 minut zacząć rozkręcać swój fanpage!

Biorę  „Rozkręć Facebook’a!”

i płacę tylko:

49 zł 149 zł

(cena obniżona tymczasowo)

Kupuję poradnik „Rozkręć Facebooka”
rf49

Kupujesz poradniki w wersji elektronicznej – pliki PDF

—————————————————————————————————

Twoje zadowolenie, albo zwrot pieniędzy

gwarancjaMożesz testować wszystkie sposoby przez pełne 30 dni, a jeśli coś Ci się nie spodoba zwrócę zapłacone pieniądze. Nie zamierzam tego sprzedawać bez gwarancji. Przejrzyj cały poradnik i testuj na moje ryzyko przez 30 dni.  Jeśli stwierdzisz, że ten poradnik nie jest dla Ciebie napisz na biuro@widoczny.pl, a otrzymasz każdy grosz z powrotem.

pod

 

 

 

Jak zdobywać klientów lekko i przyjemnie?

Przeanalizowałem wszystkie zwycięskie kampanie marketingowe, które prowadziłem i wyłuskałem z nich 7 strategii, które pozwolą Ci zdobyć nowych klientów i zdominować lokalny rynek: Pobierz bezpłatny poradnik


8 KOMENTARZE

  1. Bardzo przydatne informacje. Sama nosiałam się z zamiarem zainwestowania w płatną reklamę na facebooku ale na moje szczęście zainwestowałam w poradnik ‚Rozkręc facebooka’ 🙂

  2. Tekst uznaję za tendencyjny. Nie ma tu wzmianki, że eksperyment Dareka Mullera dotyczył reklamy na facebooku kierowanej globalnie. Należałoby wytłumaczyć czytelnikom (z założenia artykułu – laikom) czym jest geograficzne kierowanie reklamy. Opisane zjawisko może mieć do pewnego stopnia miejsce i w reklamie kierowanej na Polskę, bo tu też istnieją farmy (a raczej faremki), ale skala tego zjawiska jest raczej dużo mniejsza. Zadam autorowi tego tekstu pytanie: ile procent fałszywych polubień w reklamie kierowanej na Polskę czyniłby tę reklamę nieopłacalną? Może warto byłoby pokusić się o wykonanie podobnego eksperymentu w warunkach interesujących większość polskich reklamodawców – czyli kierując reklamę na Polskę? Należałoby posłużyć się inną metodologią, ale byłoby to do wykonania. Może ma ktoś jakieś pomysły jak zidentyfikować takie lajki? Brak komentarza nie zawsze jest dowodem na to, ze był to „klikacz”. Dużo przecież zależy, czy wpis ( a przede wszystkim zdjęcie) ma potencjał generowania dyskusji i dzielenia się myślami, czy też może się po prostu podobać i tyle.

    • Z założenia artykuł jest tendencyjny i tylko wstępnie porusza te kwestie, o których można napisać całą książkę. Trudno w tak krótkiej formie wyczerpać wszelkie aspekty działania Facebooka, który ciągle się zmienia. Eksperyment o którym piszesz z pewnością byłby ciekawy, aczkolwiek moim zdaniem lepiej skupić się na działaniach o których wspominam niż prowadzić takie śledztwa zwłaszcza dla osób początkujących, dla których przeznaczony jest ten tekst.

    • Widzę, że przeważają posty typowo informacyjne – nawet jeśli są interesujące dla użytkownika to nie motywują do aktywności. Czytelnik kliknie, przeczyta artykuł i na tym koniec. W poradniku znajdziesz odpowiedź na ten problem.

Dodaj komentarz