Reklama zewnętrzna

Zastanawiasz się jak zdobywać nowych klientów? Testujesz reklamy na Facebooku, ustawiasz kampanie Google Adwords, pozycjonujesz stronę www, wysyłasz mailingi, a klientów wciąż brakuje? Być może ignorujesz ich najlepsze i najpewniejsze źródło. Jeśli prowadzisz lokalną firmę to najlepszym miejscem zdobywania klientów jest twoja najbliższa okolica.

Reklama zewnętrzna działa

Nie jest tajemnicą, że najłatwiej jest zdobyć klienta, który znajduje się najbliżej firmy. Ktoś kto właśnie przechodzi obok twojej firmy prędzej zajrzy do środka niż nawet bardzo zainteresowana osoba klikająca reklamę na Facebooku, ale znajdująca się w odległej dzielnicy miasta. Jest tylko jeden warunek, przypadkowy przechodzień zajrzy do środka jeśli zadbasz o reklamę zewnętrzną firmy.

Przygotowałem krótki przewodnik, który podpowie jakie formy reklamy zewnętrznej zastosować i w jaki sposób z nich korzystać.

Szyld

To powinno być oczywiste. Przed wejściem do firmy powinien być szyld reklamowy. Sęk w tym, że wielu przedsiębiorców o tym zapomina, albo zupełnie lekceważy rolę szyldu w zdobywaniu nowych klientów. W wielu przypadkach klienci z tak zwanej ulicy mogą stanowić duży odsetek wszystkich klientów. Skąd mają dowiedzieć się o firmie obok, której teraz przechodzą jeśli szyld jest mały, nudny lub w ogóle go nie ma? Dobrze widoczny szyld to podstawa dobrej widoczności.

Witryny

Jeśli posiadasz duże witryny okienne to warto je wykorzystać. To doskonałe miejsce na reklamę. Oprócz loga i grafiki warto umieścić tam kilka pozycji z ofertą i koniecznie z ceną. Wpisz popularne usługi z dokładną ceną. Dokładna oferta zawsze przyciąga uwagę znacznie lepiej niż ogólne określenie zakresu usług. Po zmianie takiej witryny w pewnej firmie usługowej już od pierwszego dnia pojawiali się zupełnie nowi klienci prosto z ulicy. Tylko pierwszego dnia po zmianie szyldu firma zdobyła czterech nowych klientów, którzy weszli do środka tylko dzięki zwracającej uwadze reklamie i wypisanym usługom na szybie. Teraz każdego dnia co najmniej kilka osób dziennie wchodzi do środka dzięki tylko lepszej reklamie na witrynie okiennej.

Potykacz

Często zapominana forma reklamy – zewnętrzne standy i potykacze – może być wbrew pozorom bardzo skuteczna. Każdego dnia prawdopodobnie wielu potencjalnych klientów przechodzi w pobliżu twojej firmy. Wystarczy zwrócić ich uwagę atrakcyjną i ciekawą reklamą, a z pewnością zechcą zajrzeć do środka. Tutaj zobacz świetny pomysł na potykacze: Reklama z jajami

Otoczenie lokalu

Wystrój i wygląd zewnętrzny to najczęściej zaniedbana sfera w małych firmach usługowych. Pomijam fakt zaniedbania, brudu i zniszczenia co jest zupełnie niedopuszczalne, ale nawet przy dobrych chęciach ta sfera działalności pozostawia dużo do życzenia. Wyrazisty i spójny projekt wyglądu zewnętrznego jest bardzo istotny. Czasami jednak wystarczą drobiazgi, aby zwróć uwagę klienta.Widziałem już kilka razy ustawiane przed wejściem donice z kwiatami, kolorowe baloniki czy mini ławeczki. Oryginalnym pomysłem jest postawienie figury nawiązującej do rodzaju działności co zwraca uwaga i budzi zainteresowanie. W zależności od możliwości danego miejsca warto wykorzystać przestrzeń przed wejściem bo takie niestandardowe zagospodarowanie terenu skutecznie wyróżnia firmę i zwraca uwagę klienta.

reklama

Banery i bilbordy

Banery czy bilbordy są często wykorzystywane przez salony kosmetyczne. W połączeniu z wcześniej wymienionymi formami reklamy zewnętrznej mogą być bardzo pomocne w zdobywaniu nowych klientów, pod warunkiem, że spełnisz kilka warunków. Po pierwsze lokalizacja banerów i bilbordów powinna być ograniczona tylko do najbliższej okolicy firmy (sąsiednie ulice). Nie ma sensu robić tego w odległych dzielnicach. Po drugie: informacja na banerze powinna stanowić konkretną ofertę – propozycja popularnej usługi, atrakcyjna cena, informacja o bliskiej lokalizacji i łatwy kontakt. Takie informację mają szanse zainteresować potencjalnego klienta i zmotywować go do wizyty lub kontaktu.

Prawidłowe wykorzystanie tych form reklamy zewnętrznej może wyraźnie zwiększyć ilość klientów w firmie. Przecież każdego dnia setki z nich przechodzi obok w zupełnym milczeniu. Czy robisz coś, aby ich zachęcić do wejścia do środka? Zacznij od szyldu i witryny okiennej, potem postaraj się o potykacz z ulotkami. Jeśli jest taka możliwość to zaaranżuj ciekawe otoczenie i wejście do firmy, a jak starczy pieniędzy to zamów kilka banerów czy nawet przyczepę z bilbordem w najbliższej okolicy. Na efekt nie będziesz długo czekać. Jeszcze tego samego dnia zobaczysz nowych klientów!

12 KOMENTARZE

  1. Trzeba tylko pamietać ze chodnik, czy chociażby ogrodzenie to przestrzeń miejska i nie powinno sie na niej stawiać ani wieszać niczego bez uzgodnienia z urzędem gminy.

  2. Lokalizacja banerów na sąsiednich ulicach czy miejscowościach jest uzależniona od branży w której działamy. Posiadając lokal gastronomiczny oddalony 3 km od drogi krajowej umiejscowienie reklamy przy niej byłoby grzechem. Dodatkowo w takim wypadku nie jest najważniejsze na banerze podanie najatrakcyjniejszej oferty tylko wskazówki dojazdu do lokalu lub dane kontaktowe (numer telefonu)

    • Z mojego doświadczenia jasno wynika, że same wskazówki dojazdu to za mało. Klient z nich skorzysta pod warunkiem, że będzie już zdecydowany na wizytę, a do tego trzeba go jeszcze zachęcić.

  3. świetny artykuł, niby takie proste i oczywiste sprawy ale dopiero po przeczytaniu uświadomiłem sobie błędy i niedociągnięcia. wiele małych firm na pewno wiele by zyskało stosując się do tych wskazówek.

  4. Bardzo ciekawy artykuł. Czytają go zrozumiałem jak zwiększyć zainteresowanie świadczonymi przezemnie usługami nowych klientów. Jak przekonać i zmotywować klienta do zapoznania się z ofertą . Dowiedziałem się również gdzie i wjaki sposób umiejscowić banery reklamowe aby przyciągały uwagę i klient zwracał na nie uwage a nie przechodził obojętnie.

  5. Jest jeszcze druga strona medalu, czyli nadmiar zbyt pstrokatej reklamy zewnetrznej, ktorej trudno sie pozbyc lub zmodyfikowac ze wzgledu na podejscie wlascicieli lokali. Mozna z tym walczyc za pomoca narzedzi prawnych i tak dzieje sie w niektorych miejscach, np w centrum Krakowa. Oczywiscie nie chodzi o likwidacje reklam jako „narzedzia do zdobywania klientow”, tylko o szacunek do otoczenia kulturowego, jakim na przyklad jest zabytkowa czesc miasta.

  6. NIby same oczywiste sprawy… Ale wiele firm o nich zapomina. Z własnego doświadczenia wiem, że jestem bardziej zainteresowana ofertą, jeśli wiem ile usługa kosztuje, szczególnie jeśli jest to coś z czego nie korzystam codziennie lub nigdy nie korzystałam .Miałam również wątpliwości czy lepiej działa brak informacji o cenie czy podanie klientowi ceny już na witrynie. Ładnie wykonany szyld współgrający z estetyką okolicy też bardzo korzystnie wpływa na odbiór firmy przez klienta. Do takiej siedziby miło jest wejść.
    Zrobiłam sobie ściągę z wszystkimi proponowanymi w artykule sposobami – aby o niczym nie zapomnieć jak już moja firma będzie miała siedzibę.

  7. Generalnie to bardzo standardowe sposoby na wykorzystanie otoczenia firmy. Ale przecież w związku z walka z nadmiarem reklam w Krakowie już nie tak łatwo mieć szyld, który byłby widoczny z daleka, często kończy się na płaskiej tablicy identycznej jak dla wielu firm mieszczących się w budynku. Zgoda na postawienie potykacza na chodniku to kolejna kwestia. Zadbanie o otoczenie też możliwe tylko w wybranych miejscach, na które mamy jakikolwiek wpływ. Witryny owszem, w moim przypadku są wykorzystywane ale to płaska reklama widoczna tylko wtedy gdy się tuż obok niej przechodzi. Warto zamieścić w artykule informację o jakichś nietypowych a skutecznych formach reklamy zewnętrznej gdyż o powyższych sposobach piszą wszyscy i wszędzie
    .

  8. Po wejściu w życie „ustawy krajobrazowej” wiele miast opracowuje własne kodeksy reklam. Prowadzę agencję reklamową w małym mieście gdzie w centrum miasta obowiązuje ZAKAZ reklam, dopuszczone są jedynie szyldy wg. ścisłych wytycznych. Handel w tym miejscu wymiera, pustych lokali nie brakuje, a ludzi spacerujących po rynku jak na lekarstwo. Tu niestety nie ma zbyt wiele miejsca na kreatywność, a szkoda. Na szczęście w innych miejscach „możemy poszaleć” 😉

Dodaj komentarz